"Załóżmy zespół!" - 5 Secounds of Summer
Dzięki uprzejmości wydawnictwa In Rock miałam okazję przeczytać fascynującą autobiografie australijskiego boysbandu 5 Secounds of Summer, który lubię. Byłam bardzo ciekawa, jak to wszystko się stało, jak z czterech stosunkowo różnych chłopaków powstał tak zgrany zespół i oczywiście, co sprawiło, że zyskali tak wielką - bo międzynarodową - sławę.
Jak się okazuje po przeczytaniu książki 5SOS to najlepszy przykład na to, że jeśli włoży się w coś masę starań i pracy, to odbierze się potem z tego korzyści, o których niektórzy nie mogą marzyć. Zgadzam się z tym poglądem, bo już nie raz się z nim zetknęłam u innych, jak i u siebie, dzięki czemu śmiem twierdzić, że ta książka nie jest naciągnięta dla marketingu i przede wszystkim nie kłamie.
Czy styl pisania i przekaz jest odpowiedni?
Trzeba przyznać, że książka jest napisana prostym, zrozumiałym dla młodego czytelnika językiem, co stanowczo jest zaletą tej autobiografii.
Fragmenty napisane przez Calluma, Ashtona, Michaela i Luka przeplatają się i często wzajemnie uzupełniają. Czasem możemy zauważyć drobne powtórzenia, które mogą świadczyć o tym, że chcłopcy dzielą razem niektóre wspomnuenia, co może dodatkowo jednoczyć ich w grupie, pokazać pewne więzi powstałe w wyniku wspólnego dąrzenia do spełnienia marzeń poprzez ciężką pracę.

Powstańcie więc póki możecie!
Misia.
Jestem posiadaczką tej autobiografii już jakiś czas. 5SOS to zespół który, że tak powiem uratował mnie w chyba najgorszym momencie mojego życia. Gdy czuję się źle, lub mam humor do bani, często chwytam za książkę i czytam wybrane fragmenty, a nawet zaczynam czytać od początku. Nie wiem dlaczego,m wtedy czuję się lepiej, ale tak się dzieje.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Joy xx.
http://przez-zycie-z-ksiazkami.blogspot.com/
Uwielbiam 5SOS i koniecznie muszę przeczytać ich biografię. To będzie dla mnie motywujące, bo jestem w trakcie pisania książki ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*
ksiazki-mitchelii.blogspot.com