Ten dzień nie może być chyba gorszy. Nie dość, że strasznie boli mnie głowa, muszę wkuwać matmę i mam zblokowane pisanie przez brak czasu, to jeszcze wzięła mnie tęsknota za "Eperu" autorstwa Augusty Docher. Chyba nigdy nie miałam takiego doła z powodu a) braku książki na półce (tymczasowo) i b) braku wieści od dwójki głównych bohaterów!
W tym momencie wielkie gratulacje należą się autorce, gdyż sukcesem jest stworzyć książkę, która tak bardzo Cię pobudzi, że nie będziesz w stanie o niej zapomnieć.
O "Eperu" już miałam okazję Wam opowiadać w recenzji, do której link wklejam poniżej.
http://laciatyblogksiazkowy.blogspot.com/2015/09/aciata-recenzja-45.html
Ponadto miałam okazję spotkać przecudowną, przemiłą Augustę na 19 Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie, co tylko pogłębiło moją tęsknotę za nią samą jak i jej dziełem. Bardzo chciałabym móc zobaczyć już okładkę drugiej części Wędrowców zatytułowanej "Habbatum", która według informacji ma mieć swoją premierę na Targach Książki w Warszawie w maju 2016 roku. Czekam z niecierpliwością! Maj to mój miesiąc, gdyż mam wtedy urodziny, więc już wiem, czego sobie mogę życzyć. <3 Nikt mnie nie powstrzyma! :)
Wędrowcy to jednak nie jedyne książki, jakie Augusta tworzy, gdyż w sierpniu pojawiła się na
fanpage'u autorki informacja o nowej powieści DLA DOROSŁYCH (i tak przeczytam, Augusto) "Anatomia uległości", Po prawej stronie (o tu ->) macie front, już oficjalnie wybrany przez czytelników strony na Facebooku. Nie da się ukryć, że okładka jest wyjątkowo spójna, delikatna i kobieca, lecz czy będzie sprzeczna z fabułą książki, to się jeszcze okaże,.. Na dzisiaj ta pozycja to wielkie BYĆ MOŻE. Ponadto, Augusto, dziękuję. <3 Za co? Dzięki pewnemu feralnemu wręcz komentarzowi do jednego z Twoich postów odnośnie "Anatomii.." poznałam Patryka z Moich Bestsellerów pod kątem nieoficjalnym, nie przez maila i przekonałam się jaki to świetny, pozytywny człowiek! Na pewno nic takiego nie wydarzyłoby się, gdyby nie nasza dyskusja i te (maksymalnie zwariowane) pięć członków! :) Do dzisiaj jak to słyszę, to leżę ze śmiechu. Cóż... politycy powiedzieliby "taki mamy klimat", więc wybaczcie mi. :)

PS. Drodzy hejterzy Augusty Docher, bójcie się, bo będę się mścić na Was, a z Krówką lepiej nie zadzierać!
Z poważaniem.
Misia.